poniedziałek, 26 maja 2014

Sen

Wierzycie w sny? Ja tak. Wiem, że kościół wyklucza jakiekolwiek pogańskie fanaberie i teraz jestem chrześcijanką, wierze w Boga i niezależnie czy wierze w teorie Kościoła, że to wszystko to zło a nie piękne ludowe zwyczaje, to staram się unikać horoskopów czy wróżb.  Nie jestem pasjonatką czarnej magi czy czegoś nie z tego świata, ale od dziecka te mroczne klimaty mnie fascynowały. Kochałam patrzeć nocą w gwiazdy, a za dnia oglądać i czytać o wszystkim co było nie wyjaśnione. Gdy z tego wyrosłam, a w moim życiu nie było już czasu na choćby oglądanie seriali o takiej tematyce czasem zdarzało się, że dzień lub dwa przed złym wydarzeniem w mojej rodzinie mnie nawiedzały koszmary. W koszmarach nie ma nic nadzwyczajnego, wystarczy obejrzeć dobry horror i już idzie się spać tępym, ale mi śmiły się zawsze powiązane rzeczy. Przed chorobą babci śniło mi się, że mój tata umarł, przed śmiercią znajomego śnił mi się jego kuzyn, mój dobry kolega. Wczorajszy sen znowu zwiastował zło w rodzinie. Zawsze po takim śnie wstaje i zapominam o nim. Gdy już sie stanie nieuniknione nagle wspominam, że mój sen coś sugerował. Nie pozwala mi się to nigdy przygotować na złe wydarzenia bo gdy sen mija do mnie powraca spokój. Sny są czymś ważnym. Wiara jest ważna. A ja wierze w Boga i nie wierzę w przypadki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz